CAŁY
LISTOPAD
Zgubiłem gdzieś mój dziennik, więc nie mogłem
pisać. Znalazłem go wczoraj, kiedy wracałem z pralni, u jednego z żołnierzy.
Byłem już naprawdę wyczerpany przez brak snu i małą ilość jedzenia, więc bez
zastanowienia wydarłem się na niego. Zdziwiony oddał mi notatnik i próbował się
jakoś tłumaczyć, ale słabo mówił po polsku, więc i tak nic nie zrozumiałem. Drapanie
stało się naprawdę silne. Żołnierze przestali wychodzić na akcje, ponieważ
zostało ich tylko dwudziestu czterech. Zamiast tego popełniają samobójstwa!
Zabiło się już 8 żołnierzy, na szczęście na razie tylko obcokrajowych . Dwoje
dzieci umarło na jakąś chorobę. Zostali wszyscy zakopani w pokoju, który
dawniej gościł żołnierzy. Nie mam na razie o czym pisać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz