wtorek, 9 kwietnia 2013

Niżej.



22.10.2012
Wczoraj nie mogłem pisać, ponieważ przyszło jeszcze dwunastu żołnierzy i musieliśmy się przenosić, aby zwolnić im miejsce. Nie wiedziałem, że ta piwnica jest taka głęboka. Jesteśmy teraz na głębokości mniej więcej 50 metrów pod ziemią, a schody ciągną się na dół tak daleko, że dosłownie końca nie widać. Cały czas słychać krzyki! I to tak nisko! Może i są trochę słabsze i bardziej niewyraźne, ale i tak przerażają. Była na górze jakaś akcja i słyszałem więcej strzałów niż zwykle, a na dodatek wybuchy i trzask metalu oraz o wiele, wiele więcej wrzasków. Brało w niej też udział dwudziestu żołnierzy z naszego ,, bunkru ”. Pod koniec dnia wróciło tylko sześciu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz